GIP - LISTOPAD 2016 - KOMENTARZ

Listopad dla inwestorów kojarzy się zwykle z okresem publikacji raportów finansowych za trzeci kwartał. Z punktu widzenia inwestorów wpływ na wycenę rynkową spółki mają nie tylko same wyniki finansowe, lecz również istotne zdarzenia z jej dalszego i bliższego otoczenia. Wydaje się, że w tym okresie mieliśmy do czynienia właśnie z taką sytuacją, która przyćmiła wszystkie inne. Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wprowadziły sporą nerwowość wśród inwestorów nie tylko na rynkach wschodzących, ale inwestorzy z pewnością odczuli migrację kapitału w kierunku inwestycji mniej ryzykownych. Można pokusić się o stwierdzenie, że wybory na prezydenta największej gospodarki świata rzutowały na wycenę instrumentów finansowych na całym świecie zarówno przed wyborami, jak i po nich.

Również spółki wchodzące w skład GIP, tak jak i inne notowane na GPW odczuły napiętą sytuację zza oceanu. Reakcje spółek notowanych na GPW zależały od ich wielkości oraz branży, w której funkcjonują. Jednak w większości przypadków można było zauważyć chwilowy wzrost wartości po wyborze Donalda Trumpa, który przerodził się w znaczną korektę cen w następnym tygodniu. Ostatni tydzień listopada dla spółek z GPW to zwykle odrabianie strat po tej korekcie.

Nie inaczej było w przypadku polskich spółek produkcyjnych z indeksu GIP, co można zaobserwować na poniższym wykresie:

 

Jak widać, również w tym przypadku, można wyróżnić cztery okresy, w których GIP na zmianę zyskiwał lub tracił na wartości. W okresie przed wyborami, GIP po początkowym spadku wartości ustabilizował swoją wartość zyskując najwięcej w dniu wyborów czyli 8 listopada. W kolejnych sesjach po wyborach, GIP poddał się trendowi panującemu na całej GPW i skorygował swoją wartość, schodząc po raz pierwszy w tym roku poniżej swojej wartości bazowej, ustanawiając swoje roczne minimum na poziomie 978,06 pkt. Po serii sesji spadkowych, nastąpiło odbicie przywracające wartość GIP na poziomie obserwowanym przed wyborami w USA (powyżej 1020 pkt.).

W listopadzie aż 37 spółek z indeksu GIP traciło na wartości, dwie zakończyły miesiąc bez zmiany, a wzrost wartości zanotowało jedynie 21 spośród nich. Inwestorzy najbardziej przecenili spółki CDRL S.A. (-22,53%), INDYKPOL S.A. (-20%) oraz MENNICA POLSKA S.A. (-19,23%). W pierwszych dwóch przypadkach źródeł spadków należy doszukiwać się w spadku zyskowności, co było spowodowane przede wszystkim rosnącymi kosztami operacyjnymi. Dodatkowo CDRL S.A. popełniła błąd w swoim sprawozdaniu, co również mogło źle wpłynąć na wizerunek spółki w oczach inwestorów. W przypadku MENNICY należy mieć na uwadze trudności spółki Mennica Metale Szlachetne S.A., która poprzez problemy ze spłatą wierzytelności znalazła się na skraju upadłości.

W listopadzie najwięcej na wartości zyskały spółki: IMPEXMETAL S.A. (+15,81%), który kontynuował realizację planu skupu akcji własnych, Gobarto S.A. (+12,83%) i NEWAG S.A. (+12%). Akcje Gobarto S.A. (DUDA), podobnie jak inne spółki, zyskały na wartości w dniu wyborów, jednak wzrost ten został dodatkowo wzmocniony publikacją raportu za Q3, z którego wynikał znaczny wzrost zyskowności firmy. Akcje spółki Newag S.A. cały swój wzrost wartości wypracowały po publikacji raportu finansowego za Q3 bynajmniej nie z powodu oszałamiających wyników. Spółka zanotowała stratę zarówno na poziomie operacyjnym (-7 078 tys. PLN), jak i ogólnym (-4 611 tys. PLN), jednym z nielicznych pozytywnych sygnałów płynących z tego raportu był dodatni przepływ pieniężny z działalności operacyjnej. Dlatego źródeł wzrostu wartości należy doszukiwać się raczej w potencjale przyszłych zamówień, pod które spółka szykuje się poprzez znaczące inwestycje.

Zastanawiając się nad przyszłą wyceną indeksu GIP warto zwrócić uwagę na kolejny bardzo dobry odczyt indeksu PMI, którego wartość w listopadzie wyniosła 51,9 pkt. Następnym ważnym sygnałem dla inwestorów zainteresowanych spółkami produkcyjnymi powinien być fakt upłynnienia zalegających zapasów, który miał miejsce w listopadzie, co powinno wpłynąć w najbliższym czasie na wzrost produkcji na potrzeby przyszłych zamówień. Wysoka ekspozycja na eksport wśród spółek z indeksu GIP w połączeniu z postępującą deprecjacją złotego to kolejne czynniki, które mogą pozytywnie wpłynąć na wartość GIP. Czy to wystarczy żeby ceny akcji polskich spółek produkcyjnych doświadczyły rajdu św. Mikołaja? Czas pokaże.