GIP60 w lutym 2017. Nastroje w produkcji gorsze niż w styczniu

14 lutego 2017 roku Rada Ministrów przyjęła formalnie Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, z którą można zapoznać się na stronie internetowej Ministerstwa Rozwoju. We wstępie Strategii zaznaczono, że pierwsze projekty celujące w zmianę paradygmatu rozwojowego Polski ruszyły już w zeszłym roku i według Ministra Morawieckiego zdążyły dostarczyć dowodów skuteczności Strategii oraz potencjału rozwojowego polskiej gospodarki. O ile z tym drugim nie mam zamiaru dyskutować, o tyle na wiarygodną ocenę skuteczności Strategii przyjdzie nam zapewne jeszcze poczekać i z pewnością zdecydowanie higieniczniej będzie jak zajmą się nią niezależni specjaliści. 

W lutym, w czternastym miesiącu realizacji Strategii, polski sektor przemysłowy kontynuował trend wzrostowy, jednak dynamika tego wzrostu była już niższa niż w styczniu. Według szacunków Ministerstwa Rozwoju produkcja przemysłowa w lutym wzrosła o 3% w porównaniu do tego samego miesiąca zeszłego roku, co – przy 9% wzroście w styczniu 2017 roku – oznacza znaczną korektę dynamiki wzrostu produkcji.

Ambiwalentne odczucia w ocenie polskiego przemysłu udzieliły się inwestorom. GIP osiągając 1144.78 pkt na ostatniej sesji miesiąca, zamknął luty z 3% wzrostem, co jest wynikiem zdecydowanie słabszym od 6,5% wzrostu wartości w styczniu. Wystarczy jednak przypomnieć sobie 5% stopę wzrostu GIP za cały 2016 rok, żeby zmienić zdanie na temat oceny lutego.

Spadek dynamiki produkcji przemysłowej znalazł odzwierciedlenie również w nastrojach menedżerów logistyki. Najnowszy odczyt indeksu PMI podtrzymał kilkuletnią serię pozytywnych odczytów dla polskiego przemysłu, ale mimo wszystko spadł z 54,8 pkt w styczniu do poziomu 54,2 pkt w lutym. W tym czasie PMI w strefie euro wzrósł z 54,4 pkt do 56 pkt, odnotowując najlepszy odczyt od stycznia 2011 roku. Za tak dobry wynik odpowiada głównie poprawa nastrojów panująca w branży usług eurolandu, gdyż PMI obliczane dla samego przemysłu podskoczył o niecałe 0,3 pkt z 55,2 pkt w styczniu do 55,5 w lutym.

Dla całej GPW luty był miesiącem nieznacznej korekty trendu, który zdążył wynieść  w ostatnich miesiącach naszą giełdę do rangi globalnego lidera pod względem wzrostu wartości. Tonując hurraoptymistyczne nastroje zbudujmy odpowiedni kontekst i przypomnijmy, że w ostatnich latach polska giełda niestety nie uczestniczyła w hossie panującej na zachodnioeuropejskich giełdach napędzanej polityką ultrataniego pieniądza i dużą część wysokich wzrostów na GPW tłumaczy po prostu niższa baza. Mimo wszystko ponad 8% wzrost wartości rynkowej rodzimych bluechipów podczas najkrótszego miesiąca roku powinien być wynikiem zadowalającym nawet najbardziej wymagających inwestorów. Indeks szerokiego rynku WIG rósł w tym samym czasie o ponad 7%, a najwięcej uwagi w mijającym miesiącu skupił na sobie sektor bankowy, głównie za sprawą wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego na temat możliwej pomocy frankowiczom. WIG-Banki wzrósł w lutym o 8,5% i to mimo znacznej korekty, która miała miejsce pod koniec miesiąca.

GIP60 pod lupą

Przekrój sektorowy pokazuje, że za wzrost wartości GIP w lutym odpowiedzialne były przede wszystkim spółki z branży motoryzacyjnej (ponad 10% wzrost głównie dzięki spółce Wielton, który wzrósł o ponad 14%), projektanci (+6,6%) i spółki z branży farmaceutycznej (+4,9%). Rozczarowały natomiast spółki z branży chemicznej (2% średni spadek wartości) i spożywczej (średnio -0,9%).

Spółki LPP i CCC, a więc najwięksi projektanci w indeksie GIP, których łączny udział w portfelu sięga prawie 20%, zanotowały w lutym wzrost wartości rynkowej na poziomie 9,1% (LPP) i 11% w przypadku CCC. Co ciekawe, CCC osiągając cenę 225,5 za akcje osiągnęła swoje historyczne maksimum, z wyceną rynkową bliską 9 miliardów złotych. Doskonałe wyniki projektantów to głównie zasługa dobrych danych na temat eksportu, ale także informacji o obrotach w handlu detalicznym, które w styczniu wzrosły o 7,8% w porównaniu do analogicznego miesiąca ubiegłego roku.

Ponad połowa, bo aż 35 spółek z GIP w lutym zyskała na wartości. Najwięcej, bo aż 20,5%, zyskał MABION, nieznacznie gorszym wynikiem może pochwalić się IZOSTAL (+19,3%), a na ostatnim stopniu podium stanął WIELTON (+14,3%). MABION to spółka, której podstawowym celem działalności jest rozwój, wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu onkologicznych leków biopodobnych do - mających ugruntowaną pozycję na rynku - leków biotechnologicznych (tzw. Leków referencyjnych). Duży nacisk na badania i rozwój przyniósł spółce efekt w postaci innowacyjnych produktów, które z powodzeniem zdobywają kolejne rynki na całym świecie. W lutym największy wpływ na wycenę spółki miały zmiany w Radzie Nadzorczej, do której dołączyło trzech cenionych specjalistów, a także pozytywne informacje na temat badań nad preparatem MabionCD20. Wzrost kursu akcji IZOSTALU zbiegł się w czasie z publikacją informacji o rezygnacji Tesgasu, w którego skład wchodził IZOSTAL, z realizacji projektu budowy gazociągu Hermanowice-Strachocina. Zdaniem ekspertów oferta przedstawiona przez konsorcjum (154 mln zł netto) była zbyt niska i narażała spółkę na straty. Wieluńska spółka WIELTON po doskonałym 2016 roku, w którym jego wartość rynkowa wzrosła o 84%, kontynuuje pozytywny trend i po raz kolejny znalazła się wśród prymusów GIP. Umowa opiewająca na kwotę 5 mln euro na dostawę komponentów i części podpisana z firmą Scania Peter LLC, z pewnością przyczyniła się do wzrostu wartości spółki w lutym. Jednak o tym, że siła WIELTONU tkwi w głęboko w fundamentach spółki świadczy to, że zanotowała tak wysoki wzrost mimo kilku negatywnych sygnałów, które ujrzały światło dzienne w lutym, np. spadek udziału spółki do 15,93% ogólnej liczby rejestracji nowych przyczep i naczep w styczniu.

Podsumowanie

Rosnąca koniunktura przemysłu europejskiego to argument za tym, że wiosna będzie dobra również dla polskiego przemysłu. Jednak osoby zainteresowane przyszłą wyceną polskich spółek produkcyjnych powinny zapoznać się z treścią Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Oczywiście konsekwencje realizacji wszystkich zapowiedzianych w Strategii planów będą zależeć głównie od sposobu w jaki będą one wdrażane, ale jako kluczowy dokument państwa polskiego w obszarze średnio- i długofalowej polityki gospodarczej jest to z pewnością lektura godna uwagi. Pozostaje mieć nadzieję, że udział państwa w polskim przemyśle ograniczy się do niezbędnego minimum, a autorów planu przyjętego 14 lutego motywowała raczej miłość do ojczyzny, a nie do władzy.

Maciej Zaręba, DSR, pomysłodawca GIP60